Nigdy nie słyszeliście o przekładzie kolektywnym? Posłuchajcie: o jego dynamice, odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej, sporach interpretacyjnych oraz dlaczego tłumacz musi umieć w gry zespołowe. Rozmawiamy z Julią Didochą — współzałożycielka festiwalu Translatorium, tłumaczką należącą do grupy translatorskiej „Werbacja”. Realizowane w ramach projektu Archipelagos finansowanego przez Unię Europejską.
Co dzieje się z wolnością twórczą podczas pracy w zespole? Odpowiedź na to pytanie zna Julia Didocha — współzałożycielka festiwalu Translatorium w Chmielnickim na ukraińskim Podolu, tłumaczka należąca do grupy translatorskiej „Werbacja”.
Wspominamy o:
- festiwalach: Translatorium (Chmielnicki, Ukraina) i Odnalezione w Tłumaczeniu (Gdańsk, Polska),
- powieści „Nie ma powrotu” Thomasa Wolfe’a. Dlaczego ukraiński przekład tak długo trwa?
- ruchu literacko-awangardowym: bitników,
- Jacku Kerouacu, Tomie Leonardzie i Leopoldzie Tyrmandzie
A na wstępie niezastąpiony Ostap Sływynski (poeta i tłumacz m.in. Olgi Tokarczuk) wyznaczy granice wolności tłumacza. Nie przegapcie!
Realizowane w ramach projektu Archipelagos finansowanego przez Unię Europejską.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury